Avalon » Serie komiksowe » Daredevil vol. 2 » Daredevil vol. 2 #1

Daredevil vol. 2 #1

Daredevil vol. 2 #1

"Guardian Devil" - part 1

Postacie
Cytat

Priest: "Why is it you people remember The Lord after your significant others have fogotten you?"
Matt: "Actually father... that`s why I`m here. You see... I`m having a hard time remembering The Lord"

Streszczenie

Nowy Jork nocą, na tle gwieździstego nieba kamienny krzyż na dachu kościoła, ulice miasta oświetlone neonami, samochody stojące w korkach... W jednej z kamienic, w sypialni, na wielkim łożu, śpi Matthew. Na podłodze leży list, w którym Karen Page otworzyła dla niego swoje serce. Jest napisane w nim, że modliła się, by znaleźć dla nich wyjście i doszła do wniosku, że przyjmie pracę, którą jej zaoferowano, co wiąże się z wyjazdem do Los Angeles. Żartowali z tej oferty na początku, jednak zauważyła, że on śmiał się głośniej niż ona. Nie może pozbyć się świadomości, że pozwolił jej wrócić do jego życia. Że wybaczanie jest jego mocną stroną, ale nie zapominanie. Kocha go, ale ten ruch da im więcej czasu na zrozumienie, czy naprawdę się kochają. Czy ich miłość będzie w stanie wytrzymać przeciwności losu, które życie rzuci im pod nogi, czy te, które jej przeszłość wykreowała dla nich. Na koniec dodała, że gdy sama stanie się człowiekiem wiary, jak Matt, który ciągle żartobliwie wypominał jej wątpliwości w istnienie Boga, będzie się modliła za niego i za nich obojga.

 

Tej samej nocy w jednym ze szpitali, z oddziału opieki macierzyńskiej wyszły dwie postacie okryte panującym na korytarzach półmrokiem. Skierowały się do wyjścia. Znikły za drzwiami. Pielęgniarka, nieświadoma tak późnych odwiedzin, przeszła przez korytarz i weszła na oddział macierzyński. Przeraźliwy wrzask przeszył ciemności. Stało się to o 23:49.

 

Nazajutrz, na maszynach z gazetami widnieje nagłówek "Tragedia w szpitalu". Jedną z nich minęła biegnąca dziewczyna. Trzyma kurczowo zawiniątko, obiema rękoma przy piersi. Ma wystraszoną twarz, obraca się co jakiś czas nerwowo. Z głównej ulicy skręca w zaułek. Jej płuca palą w środku, jest już zmęczona ucieczką. Zza rogu wyskakuje zielony samochód, w pogoni za dziewczyną z małym dzieckiem. Mija kościół. W takich momentach przypominają jej się momenty z niedalekiej przeszłości. Kiedy powiedziała swoim rodzicom, że jest w czwartym miesiącu ciąży i sterty obelg wykrzyczanych pod jej adresem, które do dziś sprawiają ból. Dzisiejsze wydarzenia niczym ostrza brutalnej rzeczywistości wypełniają jej głowę.

 

Otworzyła oczy. Zobaczyła jak jej matce, stojącej nad ciałem swego męża, ścinają głowę mężczyźni, którzy właśnie pędzą w zielonym samochodzie mijającym ten sam kościół, co dziewczyna chwilę temu. Tymczasem wewnątrz świętego budynku, trzymając złoty krzyżyk uwieszony przy szyi, w mroku konfesjonału spowiada się mężczyzna. Kobieta zostawiła go pół roku temu, i przypominanie o Bogu są dla niego trudnymi chwilami. Nagle jego uwaga została przyciągnięta przez coś innego, nie zważa na słowa księdza zza kratki. Jego niewidome oczy zabłysły w ciemności... Wyczuł obecność biegnącej dziewczyny, szybkie bicie jej serca. Miała nie więcej niż 16 lat i wiedział, że ma ze sobą dwumiesięczne dziecko. Jednak uwagę jego przykuł Lincoln, pędzący koło 90 mil na godzinę tuż za nią. Nie zważając na filozoficzne wywody księdza, który właśnie sięgał limitu swoich werbalnych zdolności, by rozgrzeszyć Matta Murdocka, rozpiął bluzę... Na jego klatce piersiowej zawidniały dwie czerwone literki D.

 

Wyszedł pozostawiając święte słowa w pustym konfesjonale. Daredevil, w swym czerwonym kostiumie, odbił się od dachu kościoła... Razem z nim leciały gołębie trzepoczące skrzydłami. Nie mógł zrozumieć arogancji kryminalisty Johna Q, mówiono w wiadomościach i pisano w gazetach, że "Hell’s Kitchen" (z ang. zaplecze piekieł, dzielnica w Nowym Yorku) jest pod ochroną Daredevila. Gdy Lincoln doganiał dziewczynę, przez przednią szybę wbiła się czerwona ręka i chwyciła kierowcę za "szmaty". Nasz bohater wirując w powietrzu i dziękując w myśli Reedowi Richardsowi za kostium z drobno utkanych, mikrosieciowych, stalowych nici, bezpiecznie wylądował na ziemi zostawiając samochód na słupie i rozbity przez niego hydrant, teraz tryskający fontanną wody. W skasowanym samochodzie znalazł dwóch nieprzytomnych, najprawdopodobniej łobuzów. Gdy podjechała policja, zorientował się, że dziewczyna zniknęła, komplikując jeszcze bardziej jego i tak zagmatwane już życie.

 

Biuro Matta Murdocka. Siedzi i zastanawia się nad wielkością swego apartamentu, zaprojektowanego z myślą o zamieszkaniu z ukochaną, i jak to "człowiek bez strachu" boi się wejść do łazienki i umyć zęby, bo kobieta, która go opuściła pół roku temu, zostawiła po sobie, na przykład, włosy na grzebieniu. Musiał zająć czymś głowę, by nie myśleć o niej. Postanowił przedzwonić do Natashy z S.H.I.E.L.D., nie znajdując żadnej skutecznej wymówki na swój telefon. Na jego szczęście wszedł Foggy ze swoją klientką, prowadzi jej milionową sprawę o rozwód. Kobieta obsypuje Matta pochwałami za jego skuteczność, wygrane sprawy. Nagle, uwagę niewidomego przyciąga ten sam schemat bicia serc. Dziewczyny i dziecka. Jednak gubi ich trop. Dostaje telefon od Petera Parkera, który ma rzekomo dla niego zdjęcia z panią Page, zrobione na premierze filmu 'Good Will Hunting'.

 

Tymczasem w innej części miasta, dwóch pokiereszowanych łobuzów, którzy ścigali wcześniej dziewczynę i dziecko, dostaje naganę od szefa. Każe im wyjść z biura, bo nie chce zrobić z nich kozłów ofiarnych na przykład pozostałym, jak się traktuje nieudolnie wykonane rozkazy. Wchodzą do windy, która wypełnia się wodą i pochłania dwa nędzne życia.

 

Daredevil skacze po dachach w poszukiwaniu dziewczyny z dzieckiem. Ale oczywiście wbija mu się do głowy Karen. Jest tutaj, by o niej nie myśleć, więc oddaje się cały nocy, księżycowi i przestrzeni, byle nie siedzieć w domu wypełnionym wspomnieniami. Choć jest wypełniony swymi problemami, to i tak wyczuwa smród przemocy. Rozszczepia swoją sztachetę i jeden z jej końców rzuca w dół. Uderzyła w głowę napastnika, dobierającego się do jakiejś młodej dziewczyny. Daredevil wybija mięśniakowi bark, po czym odchodzi, zwijając kozacko swoją broń i tworząc z niej jedną całość.

 

Koło trzeciej rano dziewczyna z dzieckiem w brudnym zaułku, śni o aniołach patrzących się na nią z nieba i dziękuje Bogu.

 

Biuro prawnicze "Sharpe, Nelson i Murdock". Dwójka przyjaciół właśnie dyskutuje o milionowej sprawie rozwodowej, której powódkę Matt poznał poprzedniego dnia. Poznajemy szczegóły w niezbyt ciekawym małżeństwie, w którym mąż wysterylizował swoją żonę bez jej wiedzy. Dowiedziała się dopiero wszystkiego u ginekologa. Pojawiają się znowu dwa rodzaje tętna, dziewczyny i dziecka. Matt wypada zza biurka niczym torpeda i otwiera dwuskrzydłowe drzwi, przed którymi stoi sekretarka, a przed nią znana już nam para. Nasz niewidomy bohater tłumaczy Kim (sekretarce), że on i dziewczyna są starymi przyjaciółmi i by odwołać najbliższe spotkania. Foggy nie wie, o co chodzi, ale niestety musi się ulotnić.

 

Dwadzieścia minut później Matt dowiaduje się tego, jak to ojciec dziewczyny nie mógł uwierzyć w jej dziewictwo, gdy była w ciąży. Choć to niemożliwe, jednak tak było, tętno dziewczyny było stałe, nawet nie drgnęło, gdy opowiadała o swoim dziecku bez ojca, bez zbliżenia cielesnego dwojga osób. Zapytał, co ma to z nim wspólnego, ona powiedziała, że to Anioły ją do niego skierowały. Matt miał już w planie zaproponować jej ochronę świadka koronnego, chociażby z tego powodu, że jest ścigana, gdy dziewczyna powiedziała, że Anioły powiedziały jej, że on jest Daredevilem. Przypomina mu słowa z Biblii, że Zbawiciel przyjdzie na świat ponownie. I to ma być to dziecko, które trzyma na rękach, a on ma je chronić przed złem i ludźmi, którzy ścigają Zbawiciela, dopóki nie pojawi się pomoc. Murdock stał się jedyną nadzieją dziecka, a co za tym idzie, i świata. Dziewczyna pożegnała się z malcem, pocałowała w policzek Matta na do widzenia i podała mu dzieciaka. Na koniec powiedziała, by wierzył i odeszła. Wybiegł za nią, jednak jej już nie było. O 17:25 matka znikła z biura "Sharpe, Nelson i Murdock", a o 17:26 Zbawiciel został oddany pod opiekę diabła.

Autor: Azbest

Galeria numeru

Daredevil vol. 2 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.