Avalon » Serie komiksowe » Daredevil vol. 2 » Daredevil vol. 2 #2

Daredevil vol. 2 #2

Daredevil vol. 2 #2

"The Unexamined Life"

Postacie
Cytat

Macabes: "Evil taints all it touches. The ones you hold dearest -- you risk them by harboring the abomination"

Streszczenie

Matta Murdocka odwiedza w nocy, wcześniej zaproszona telefonicznie, Black Widow. Zastaje totalny bałagan na chacie, pełno porozrzucanych pampersów i butelek po mleku. Murdock mówi jej, że dziecko jest Zbawicielem i zostało przyniesione przez dziewczynę, której Aniołowie powiedzieli o sekretnej tożsamości Matta. Jednak nie z tego powodu dzwonił po nią. Rozmowa przechodzi na sferę uczuciową i wychodzi na to, że nasz bohater zatęsknił za Natashą i potrzebuje jej ciepła, gdyż jest samotny, a mały Zbawiciel to jedynie swego rodzaju wymówka. Black Widow, chociaż boli ją to, że nasz bohater się nie odzywał przez długi czas, to rzuca mu propozycję sexu, nie do odrzucenia. Jednak Matt zostawia dzieciaka pod jej opieką, a sam udaje się do swojego biura, by sprawdzić akty urodzenia w miejskich szpitalach. A jest ich niemało, bo 218, niestety nie znalazł żadnej poszlaki dotyczącej urodzin malca. Zgłasza się sekretarka i zapowiada mu klienta nieobecnego w dokumentach Matta. Przyjmuje go, okazuje się nim starszy pan - Nicholas Macabes. Siada w krześle, odpala fajkę i nie owija w bawełnę.

 

Wie, że Matt ma dzieciaka. Jest z jakiejś tajemniczej organizacji. Łączy dziecko z dniem Sądu Ostatecznego. Prawnik próbuje go spławić, jednak ten go powala stwierdzeniem, że Antychryst został złożony pod opiekę mężczyzny, który za przeproszeniem „nosi na nosie” emblematy Diabła. Matta nie zdenerwowało to szydercze stwierdzenie, ale raczej sam fakt, że kolejna osoba wie o jego sekretnej tożsamości, chwyta starca za „szmaty” i wrzeszczy. Macabes prosi o uwolnienie, po chwili kontynuuje. Mówi o tym, że siły, on sam i tajemnicza organizacja jest po to, by zatrzymać Apokalipsę. Apeluje do religijności Matta, by sięgnął po Biblię i przypomniał sobie „o tym, co przynosi koniec wszystkiemu i złożony w jego opiece jako sierota, Zbawiciel”. Starzec wie, że to powiedziała dziewczyna, która była u niego wczoraj w biurze „Sharpe, Nelson i Murdock”. Poza tym popiera swoją teorię faktem, że prawdziwy Zbawiciel nie pozwoliłby na śmierć tylu niewinnych osób. I nie można dopuścić do tego, by dzieciak podrósł, by mały płomyczek stał się słupem ognia chłonącego wszystko na swej drodze. Prawdomówność starca potwierdza jego tętno, które Matt dzięki swym wyczulonym zmysłom wyczuwa i nie zauważa żadnych niepokojących migotań. Na pytanie Murdocka, czy oni chcą, by zabił dziecko, Macabes mówi, że to organizacja podejmie ten obowiązek. I Matt nie wytrzymuje, pyta się wrzeszcząc, co ta za organizacja, o której ciągle jest mowa.

 

Okazuje się, że jej głównym zadaniem jest przetrwanie ludzkości, a jej nazwa to „Sheol”. A z powodu jej koncepcji, założeń nie jest znana powszechnie. Ludzie lubią mieć odpowiedzi na wszystkie pytania i nie akceptują czegoś, co wychodzi poza granice ich świadomości. To właśnie Sheol pociąga odpowiednie sznurki, by tacy jak Daredevil, Hulk, czy Spider-Man stali się tym, kim właśnie są. Aranżuje wypadki, które doprowadzają do powstania obrońców Ziemi. Na koniec radzi Mattowi, by oddał im dziecko i ma 48 godzin na podjęcie decyzji. Ostrzega go również przed przekleństwem, które chodzi w parze z malcem. Starzec wychodzi, a Murdock skołowany patrzy na swoją dłoń wcześniej uściśniętą przez Macabesa, leży na niej krzyżyk.

 

Przychodzi Nelson, Matt pożycza mu swoją srebrną kartę kredytową, gdyż ten umówił się na randkę z Lydią, z tą od milionowej sprawy rozwodowej.

 

Murdock wybrał się na spacer po mieście nocą, i jedyne racjonalne wytłumaczenie, jakie przychodzi mu do głowy, że to wszystko jest sprawką Fiska. Matt zostaje zaatakowany przez mężczyznę z nożem, trochę poniosło naszego bohatera i z lekka skatował swego napastnika. Przerwała mu grupka dzieci, wzięły go za rabusia, który okłada właśnie swoją ofiarę. Matt czym prędzej się oddalił.

 

W innej części miasta, dziewczyna, która przyniosła dziecko do biura „Sharpe, Nelson i Murdock”. Gdzie by się nie ukryła, znajdują ją faceci w czarnych garniturach. Tym razem ucieczka nie powiodła się, została złapana przez Gabriela, wysokiego, czarnego, postawnego mężczyznę, zwinęli do fury.

 

Tymczasem Daredevil stoi na dachu budynku, zły na Boga i cały ten nasz świat. Przychodzi Black Widow z bachorkiem na rękach. Po krótkiej rozmowie, nasz bohater bierze dzieciaka od Natashy i podchodzi do krawędzi dachu. Unosi malca nad głowę z wiadomymi zamiarami, Romanova wkracza do akcji, chwyta w locie małego i razem spadają w dół miasta. Wystrzeliwuje harpun ze swej bransolety i bezpiecznie zawisa. Daredevil, sam nie wiedząc czemu, wciąga Natashę z pasażerem z powrotem na dach. Ta zdenerwowana podcina Matta, tym samym sprowadzając go do parteru i blokuje łokciem szyję. Na wymagane wyjaśnienia, Daredevil tłumaczy, że dzieciak jest Antychrystem, na co Natasha wybucha śmiechem i okazuje się, że ten malec jest dziewczynką, na co nasz bohater nie wie już, jak ma myśleć o tym wszystkim. Jest konkretnie skołowany. Black Widow po całym zajściu radzi Daredevilowi odpoczynek, a sama znika z dziewczynką w obawie o jej życie.

 

Akcja przenosi się do kamienicy Lydii McKenzie, klientki agencji prawniczej, która wniosła sprawę o rozwód. Właścicielka budynku razem ze swoim prawnikiem Franklinem (Foggy) prowadzą konwersację. Dochodzą do mieszkania kobiety, gdzie Lydia atakuje Nelsona namiętnym pocałunkiem i oboje znikają za drzwiami. Na całe to zajście patrzy z zacienionego miejsca na korytarzu postać w kapeluszu i płaszczu.

 

Tymczasem Matt siedzi na parapecie okna w swoim mieszkaniu i zastanawia się nad tym, kiedy to chwilowo traci rozum i nie panuje nad sytuacją. Ogląda dokładniej krzyżyk. Nagle wyczuwa znajome tętno, na które nie jest raczej przygotowany. Otwiera drzwi, za którymi stoi zapłakana Karen z rozmazanym makijażem. Mówi coś o swym przeszłym burzliwym życiu wypełnionym narkotykami i filmami. Myślała, że ma to wszystko już za sobą. Skołowany Matt nie wie o co chodzi, Karen przeklina Boga, rzuca się w objęcia Murdocka i mówi mu, że ma AIDS.

Autor: Azbest

Galeria numeru

Daredevil vol. 2 #2 Daredevil vol. 2 #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.