Avalon » Publicystyka » Artykuł

The Liar Commands It! - komentarz do Amazing Spider-Man #7

Dengar: W poprzednim numerze Nick Spencer umieścił Petera i Boomeranga w barze pełnego złoczyńców i wrzucił do niego granat, który narobił nie lada zamieszania. Tym granatem było wyznaczenie przez Fiska nagrody za głowę Boomeranga. Tak czy siak obaj są skazani na siebie, bo bez współpracy nie zdołają uciec z tego chaosu. Ciekawe, co też burmistrz Fisk chce osiągnąć w ten sposób? I czy nie obawia się, że w jakikolwiek jego zaangażowanie w tę sprawę wyjdzie na jaw? Jednak z drugiej strony… Fisk to Fisk, zawsze był zdolny do intryg i knucia. Więc znając życie wszystko udzie mu płazem. Ale wróćmy do baru, gdzie o dziwo Boomerang osłania własnym ciałem Petera! No muszę przyznać, że takiego zachowania się nie spodziewałem. Może mimo wszystko, że Fred jest pasożytem, dupkiem i kiepskim złoczyńcą ma jakieś poczucie godności i szacunek do innych osób? A może tylko zgrywa takiego pajaca? No ciężko rozgryźć, ale domyślam się, że Spencer będzie rozbudowywać tę postać, bo to chyba jego ulubieniec. Jednak największym zaskoczeniem dla mnie było wyznanie Boomeranga, gdy Peter powiedział mu o tym, że nie dość, że nadal współpracuje ze Spiderem to, że Pająk śledził Freda do kryjówki Sinister Six. Okazuje się, że Fred grał w karty z robotami! Tinkerer sprawił mu roboty wyglądające jak jego dawni koledzy… bo najwidoczniej mu ich brakowało, może czuł się samotny? Co ciekawe Peter chyba się do niego przekonuje, bo zaprasza go, aby dołączył do niego i Randy’ego podczas występu improwizowanego. 

Jednak ciekawiej zaczyna się robić niestety dopiero pod koniec komiksu, kiedy do wściekły Fisk nakazuje za wszelką cenę zatrzymać Boomeranga. Podczas rozmowy z doradcami okazuje się, że w pomieszczeniu znajduje się ktoś jeszcze. Przerażony – tak, tak – Wilson nakazuje im się wynosić, jednak jest za późno. Z mroku wyłania się postać w kapturze, a po jej ciele wije się wielki robal. Jako że wciąż nie wiemy kto to, nazwę go roboczo Bugmaster. Tak więc Bugmaster ma w nosie konflikt z Boomerangiem i oznajmia, że jest on poza zasięgiem Fiska. Co ten „człowiek” chce od Freda? No ciekawe jakie ma zamiary i co zamierza z nim zrobić. I w ogóle co Bugmaster planuje? Zwłaszcza, że pod koniec zeszyty burmistrz Wilson Fisk, Kingpin, szef przestępczego świata składa mu pokłon… No to mnie teraz zaciekawiło. Szkoda, że pół numeru było w sumie o niczym. Miejmy nadzieję, że kolejny zeszyt będzie znacznie lepszy.

Rodzyn: Prawdą jest, że numer ten dość szybko mija i jest małym wypełniaczem zapowiadającym kolejne wątki. Relacja Freda i Petera wchodzi niespodziewanie na kolejny poziom. Boomerang ratuje życie swojemu współlokatorowi, a potem deklaruje chęć nawiązania koleżeńskiej znajomości. Jak się okazuje, po tym co wydarzyło się w Superior Foes of Spider-Man, drużyna rozpadła się i Fred na własne życzenie stracił osoby, które mógł nazwać swoimi przyjaciółmi. Jak już pisałem w poprzednim komentarzu, strony z tymi złoczyńcami to słodko-gorzki epilog do wspomnianej serii. Nie ukrywam, że chętnie znów poczytałbym ich przygody, bo to najlepsze co czytałem od Spencera (z obowiązkowymi rysunkami Liebera). Ale dość marzeń, pora zejść na ziemię i wrócić do drugiej części tego komiksu.

Złoczyńca pojawiający się co jakiś czas w tej serii swoimi działaniami owija sobie wokół palca także Wilsona Fiska. Sceny te pokazują, z jak silną postacią mamy do czynienia, choć wiele wciąż pozostaje w strefie mocnych niedomówień. Nadal czekam na jakiś punkt w tym wątku, który by mnie przy sobie zaczepił, bo póki co tego brak. Boję się, że Spencer chce chwycić za wiele srok za ogon i w ostateczności całość rozmyje się. A może wręcz przeciwnie? Wszystko złączy się w ładny finał? Ale ten chyba za szybko nas nie spotka.

Ps. Spencer ma dziwną manierę do streszczania poprzednich numerów w ramach komiksu, choć spokojnie to zadanie spełniają tytułowe strony. O ile z początku wplatał je ciekawie, dodając nieco więcej do samej fabuły, tak tutaj mamy stronę poświęconą na tłumaczenie sytuacji z poprzedniego numeru. Cała zbędna. Gdybym miał się czepiać, to więcej stron dałoby się lepiej rozpisać. Poprzedni numer wypadł o wiele lepiej. 

Sprawdź także:

A wy co sądzicie o najnowszym numerze serii? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum


Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "INFINITY", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela.



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.