Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Brom

O Bromie jeszcze przed premierą było głośno. Debiutujący wydawca zadbał o to, by informacja o premierze dotarła do jak najszerszego grona odbiorców, a pozytywne recenzje tylko temu pomogły. Po premierze nadal o Bromie się mówiło, także w kontekście wyczekiwanej kontynuacji, nad którą rozpoczęły się już prace. Debiut okazał się być na tyle dużym sukcesem, że na 30. Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier uznano komiks za najlepszą polską premierę, jaka ukazała się w okresie od poprzedniej edycji festiwalu. Słusznie? Myślę, że z wielu względów tak.

Choć Brom to pełnometrażowy debiut Unki Odya, to ona sama w środowisku komiksowym działa od wielu lat. Można ją kojarzyć z łam chociażby Kolektywu, nieistniejącego już komiksowego zina, w którym zbierano prace przede wszystkim internetowych twórców. To tam też pojawiały się pierwsze krótkie historie o Bromie. Widać, że pomysł dojrzewał, by w końcu ujrzeć światło dzienne w postaci tego albumu. I to w całkiem dobrym kształcie. Wydaniem komiksu zajął się Jerzy Łanuszewski, znany chyba przede wszystkim jako współtwórca zina Warchlaki. Założył nowe wydawnictwo 23 i tak powoli o nowym komiksie zaczęło robić się głośno.

Tytułowy Brom to nastolatek, który pewnego dnia dowiaduje się od swojej matki, że mają w Kartuzach rodzinę. Niedługo po poznaniu kuzynki musi wraz z nią rozwiązać zagadkę potwora, który pożera lokalne zwierzęta. Wydarzenia okazują się być na tyle niebezpieczne, że dziewczyna przeprowadza się z Bromem i jego matką do miasta. Tam wraz z innymi nastolatkami przyjdzie im przeżyć nie mniej niepokojące i pełne wrażeń przygody, w których pełno magicznych zdarzeń wprost z mitów i legend. Wykreowane przez Unkę postaci są na swój sposób wyjątkowe i już z tym nadnaturalnym światem w mniejszy lub większy sposób zaznajomione. Każda z nich odznacza się na kartach komiksu. Brak tu zbędnych wątków, wszystko dąży w sprawnym tempie do finału będącego zaledwie wstępem do większej całości.

Komiks składa się z pięciu rozdziałów, a całość czyta się bardzo szybko. Po części to zasługa rysunków, które nie przeszkadzają w lekturze. Autorka ma oryginalny, prosty styl, ale to nie znaczy, że nie brak tu ciekawych kompozycji. Każda z postaci ma tu też wyraźny styl, jest też sporo fajnie wyglądających stworów. Wszystko utrzymane jest w czerniach i szarościach, a tła są raczej oszczędne. Uważny czytelnik znajdzie jednak w tle drobne nawiązania do innych dzieł popkultury bliskich klimatom Broma. Pięknie prezentuje się też okładka komiksu, przykuwa od razu uwagę i sam nie potrzebowałem zaglądać do środka, żeby wiedzieć, że czeka mnie intrygująca, nieco niepokojąca lektura. 

Pierwszy tom Broma to lektura dla osób prawie w każdym wieku, zaczynając od nieco starszych uczniów szkół podstawowych. To im i licealnej młodzieży powinna ta lektura najbardziej przypaść do gustu. Ale i nieco starsi czytelnicy powinni dobrze bawić się czytając kolejne rozdziały. To komiks, który czerpie z opowieści grozy, ale przedstawia to w obyczajowym klimacie, z typowymi dla nastolatków problemami i sytuacjami. Unka wykreowała ciekawy świat, czerpiąc ze słowiańskich (i nie tylko) legend, mamy tu m.in. wilkołaki, strzygi czy kryptydy. To wszystko tworzy interesującą podstawę dla przygód nastolatków, a oni sami mają oryginalne charaktery i tylko czekać, jak rozwiną się na kartach kolejnych przygód. Te miejmy nadzieję, że przeczytamy prędzej niż później. Mam nadzieję, że nagroda za najlepszy komiks będzie dodatkową motywacją dla autorki.

Czy komiks słusznie sięgnął po zwycięstwo? Moim zdaniem konkurencja była wyrównana i wśród nominowanych znalazło się kilka wyjątkowych publikacji. Od razu zaznaczę, że na dziesięciu nominowanych nie poznałem trzech: "Nacjolove", "Syn" i nowych przygód "Kajko i Koksza". Za to wśród pozostałych na pewno doceniłbym "Weź się w Garść" , "Sylwetki i Cienie", "Raptory" i "Nie przebaczaj", z różnych względów. Jednak to "Brom" zdaniem jury okazał się być tym najlepszym i patrząc na to, jak wiele pozytywnego szumu wywołał, trafiając do szerokiego grona odbiorców i mając szansę dotrzeć jeszcze dalej, myślę, że to dobra decyzja. 

Jeżeli pierwszy raz słyszycie o Bromie, mam nadzieję, że zachęciłem Was do sprawdzenia tej pozycji. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Brom
Scenariusz i rysunki: Unka Odya
Wydawca: Wydawnictwo 23
Liczba stron: 192
Cena: 49,99 zł

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.